Upominki i prezenty imieninowe
Wolnymi krokami zbliża się czas swiętowania. Wszyscy, a szczególnie maluchy, z tęsknotą oczekują na końcówkę roku. Dla nich bowiem jest to czas specyficzny i niezwykły. W ostatnim miesiącu roku bowiem są dwa święta, żeby obdarować bliskie nam osoby niezwykłymi prezentami. Na początku grudnia jest mikołaj, istotny dzień, na który wszystkie dzieci czekają z utęsknieniem. Wieczorną porą w domach domach zjawia się Pan z brodą, w czerwonej koszuli i czapce z pomponem. Przyjeżdza najczęściej saniami zaprzężonymi w renifery, a jego nieodłącznym atrybutem jest wielki worek, w którym przynosi, w nim znajdują się upominki, prezenty na urodziny. Daje je zresztą nie tylko dzieciom, również starsi, jeśli byli grzeczni i nic nie przeskrobali, także mogą spodziewać się jakiegoś drobiazgu. Święty Mikołaj z reguły odwiedza domy sam i własnoręcznie wręcza prezenty, często pozwalając nawet na zrobienie zdjęcia.Często jednak, gdy nie zdąży w każde miejsce dojechać w odpowiednim czasie, pojawia się dopiero w nocy, gdy wszyscy śpią. Nie budzi już wtedy mieszkanców, ale kładzie prezenty pod łóżkiem albo w wiszących na ścianie skarpetach. Dzieciom mikołaj z reguły daje najróżniejsze gry i zabawki. Są to najczęściej klocki lego, lalki, samochodziki i wiele innych różności. Również dorośli mogą na dużo liczyć. Im mikołaj przekazuje najczęściej niewielkie przyrządy elektryczne, ciekawe drobiazgi, perfumy, literatura. Popularnością cieszą się także świeczki i szlo, porcelana chińska. Oczywiście prezenty dostają tylko ci, którzy przez ostatni rok byli grzeczni, tym niedobrym mikołaj daje pomalowane rózgi. Kilkanaście dni później, bo pod koniec grudnia, mamy następny istotny dzień dla wszysttkich. Podobnie, jak w przypadku mikołaja, także wtedy mamy tradycję wymiany prezentami. Wieczór wigilijny, po uroczystej kolacji, wszyscy pędzą do przyozdobionej choinki. Pod nią, w czasie jedzenia kolacji, Mikołaj podłożył upominki dla domowników. Elegancko zapakowane czekają aż się je otworzy, dając obdarowanym dużo radości.